WOPR to

 Stołeczne Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe jest w swym założeniu organizacją wykonującą ratownictwo wodne na ternie Miasta Stołecznego Warszawy. Potencjał obszarów działania jest tu potężny ale i potencjał kadrowy jest równie wielki, a jego potrzeby zróżnicowane.

GOTOWOŚĆ

 

Jesteśmy jedną z nielicznych jednostek współpracujących z Państwowym Ratownictwem Medycznym oraz utrzymuje ustawowy 24 godzinny dyżur ratowniczy wraz numerem alarmowym 984.

DOŚWIADCZENIE

 

Przez lata swojej działalności wykonywaliśmy kompleksowe
zabezpieczania pływalni krytych, wód śródlądowych, rzek, imprez
masowych oraz Morza Bałtyckiego. Działalność oraz jakość świadczonych
usług przez lata obfitowała w najlepsze referencje w kraju.

SŁUŻBA

 

Współpracujemy ściśle z służbami mundurowymi dzięki czemu nasi
Instruktorzy WOPR przez swoją jakość i doświadczenie są powoływani na
biegłych sądowych do wypadków na obszarze całej Rzeczpospolitej
Polskiej.

KIM JESTEŚMY

 


Stołeczne Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe jest w swym założeniu organizacją wykonującą ratownictwo wodne
na ternie Miasta Stołecznego Warszawy. Potencjał obszarów działania jest tu potężny ale i potencjał kadrowy jest równie wielki,
a jego potrzeby zróżnicowane. Z tego też powodu, a także z uwagi na specyfikę pracy ratowników oraz ich chęć rozwoju
również z powodzeniem funkcjonujemy na innych obszarach. Jesteśmy więc na plażach nadmorskich, mazurskich i na innych zbiornikach. Łeba – jedno z największych i najbardziej „ludnych” kąpielisk na polskim wybrzeżu jest całkowicie zabezpieczana przez Stołeczne WOPR, jedno z piękniejszych kąpielisk na Mazurach, nad pięknymi i czystymi Mamrami przy ujściu Węgorapy w Węgorzewie również zabezpieczamy od lat. Ponadto jedyne warszawskie kąpielisko nad Jeziorkiem Czerniakowskim, zabezpieczenie rzeki Wisły, obstawa imprez wodniackich to główne obszary gdzie jesteśmy. Jak wykazały lata poprzednie wszędzie tam jesteśmy potrzebni, na wszystkich tych obiektach ratowaliśmy osoby tonące, ratowaliśmy sprzęt pływający czy – jak w roku 2010 – czynnie uczestniczyliśmy w akcji ratowniczej i humanitarnej w czasie powodzi. Ratowanie jest więc naszą misją i – można by rzec – efektem naszej olbrzymiego nakładu pracy. Tu jesteśmy „namacalnie potrzebni” i tu mamy „twarde efekty”.

Żmudną naszą pracą lecz przynoszącą efekty w … zmniejszeniu liczby działań ratowniczych jest edukacja i prewencja. Tu upatrujemy sposobu na zmniejszenie liczby utonięć. Podstawowe umiejętności pływackie, zwiększenie świadomości i szacunku do wody, a także podstawowe umiejętności z zakresu samoratownictwa oraz wiedza „jak pomóc ratownikom” to nasze miękkie działania, których efekty są w praktyce niepoliczalne i niewidoczne. Waszak nie wiemy ile osób mogłoby utonąć – gdyby nie wiedziało, a nie utonęły – bo wiedziały: że jest niebezpiecznie, co robić, od czego być z daleka…